Dziennik nimfomanki
Diario de una ninfómana (AKA Diary of a Nymphomaniac / Diary of a Sex Addict) (2008)








Przewrotna wariacja wokół motywów znanych chociażby z "Piękności dnia". Seks jako droga do wyzwolenia, a finalnie i miłości ma tu być, skutecznym zresztą, wabikiem na widza. Jednak skandal towarzyszący filmowi, w żadnym wypadku nie wyczerpuje sensów tego zmysłowego filmu.
Valerie Tasso była wykształconą, świetnie radzącą sobie w życiu przedstawicielką klasy średniej, która pewnego dnia stwierdziła, że pieniądze można zarabiać w mniej stresujący i bardziej przyjemny sposób, więc rzuciła pracę i została na pół roku luksusową prostytutką. O swoim bogatym życiu z tego okresu napisała książkę, która jest w zasadzie jednym wielkim monologiem wyzwalającej się z ograniczeń kobiecej osobowości. Seks jet tu jedynie środkiem do celu, a nie tematem, co nie przeszkodziło wywołać książce skandalu. Podobny los spotkał jej ekranizację, jednak rozczaruje ona wszystkich, którzy po filmie spodziewają się powtórki z własnych młodzieńczych mokrych nocy. To bardziej portret osobowości niż seksualnego obiektu. A sięgając po terminologię genderową, można by rzec, że bohaterka funkcjonuje tu poza horyzontem męskiego spojrzenia.



