Kategorie: Wszystkie | Poczekalnia
RSS
środa, 02 grudnia 2009
" Klimakterium i już"

Jelenia Góra. "Klimakterium i już" oblegane

Takiej frekwencji może pozazdrościć niejedna scena w Polsce. Tłumy odwiedziły wczoraj i odwiedzają dziś Teatr im. Norwida. Wszystko za sprawą warszawskiej "Rampy", która pokazuje czterokrotnie sztukę "Klimakterium i już" [na zdjęciu].

«Aktorki nie muszą się wcielać w postacie w wieku menopauzalnym, bo nimi są w rzeczywistości. Sztuka jest ilustracją problemów każdej z pań. Bohaterki "Klimakterium i... już" starają się wyjść ku przeciwnościom losu z potężną dawką dobrego humoru, co - sądząc po rekordach popularności wśród widzów - udaje się znakomicie. Zespół "Rampy" wystąpi jeszcze dziś o godz. 20.

Nie zabrakło przy tym rodzimego akcentu. Młodzież z warsztatów "Teatr i szkoła" - przebrana w wiktoriańskie kostiumy - zachęcała przed budynkiem "Teatru im. Norwida" do obejrzenia przygotowywanej właśnie przez zespół jeleniogórski sztuki familijnej "Scrooge. Opowieść wigilijna", opartej na prozie Dickensa. Sztukę, której premierę zapowiedziano na 6 XII, reżyseruje Henryk Adamek.»


Elżbieta Jodłowska - "Klimakterium ... i już"

(coś między kabaretem, musicalem a farsą)

Bohaterkami musicalu są cztery kobiety w wieku "menopauzalnym". Wszystkie mają problemy, z którymi muszą się uporać. Pragniemy pokazać, że klimakterium jest wpisane w życie kobiety - mają je bohaterki występujące na scenie, ale także kobiety siedzące na widowni - miały, mają albo będą je miały. Jest to czas dla kobiety trudny, co wcale nie znaczy, ze beznadziejny. Ważna jest świadomość wspólnoty pewnych doświadczeń - kobiety siedzące na widowni dowiadują się, że ich dolegliwości nie są czymś wyjątkowym. Mimo iż menopauza dotyczy wszystkich kobiet, jest to temat wstydliwy, a co za tym idzie - starannie pomijany.

Poprzez spektakl pragniemy zilustrować, w sposób zrozumiały, przystępny i humorystyczny, jak rożnymi sposobami można sobie z tym radzić. Jedne bohaterki chcą się poddać zastępczej terapii hormonalnej , inne boją się jej i wybierają ziołolecznictwo, jeszcze inne idą w kierunku jogi lub ćwiczeń gimnastycznych.

Sztuka ma pokazywać owe różne zachowania, zawsze jednak w sposób humorystyczny - tym bardziej, że sam humor jest doskonałym lekarstwem (bez skutków ubocznych). Śmiejąc się łatwiej znosimy przeciwności losu.

Aktorki nie boją się śmieszności, nie wstydzą się grać postaci w wieku średnim i starszym. To znane postacie medialne, potrafiące rozbawić i wzruszyć publiczność. Pokazują, że można być czynną i twórczą kobietą, bawić się i tańczyć do późnego wieku. Nikt, tak jak druga kobieta nie zrozumie cierpień, których doświadcza się w tym czasie. Stąd popularne "babskie" spotkania na których można porozmawiać na "wstydliwe" tematy, o których trudno rozmawiać z mężem czy dziećmi. Myślę, że problemy czasu klimakterium najlepiej charakteryzuje początkowy tekst, który kobiety "rapują" na początku przedstawienia.

Spektakl ma za zadanie pokazać że każda kobieta ma na to wszystko swój dobry sposób. Najważniejsze by ten temat przestał być tematem tabu, by móc o tym rozmawiać. Ważne tematy nie muszą być przedstawione poważnie, dlatego tak ważny jest w spektaklu humor.


Reżyseria:
Cezary Domagała
Kier. muz.:
Janusz Bogacki
Scenografia i kostiumy:
Tatiana Kwiatkowska
Choreografia:
Tomasz Tworkowski
Produkcja:
Tomasz Heller
12:31, zabarwienie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 listopada 2009
Dziennik nimfomanki

Dziennik nimfomanki

Diario de una ninfómana (AKA Diary of a Nymphomaniac / Diary of a Sex Addict)  (2008)


Dziennik nimfomanki - Ángela MolinaDziennik nimfomanki - Belén Fabra, Leonardo SbaragliaDziennik nimfomanki - Belén FabraDziennik nimfomanki - Belén FabraDziennik nimfomanki - Belén Fabra, Geraldine ChaplinDziennik nimfomanki - Belén FabraDziennik nimfomanki - Belén Fabra, Geraldine ChaplinDziennik nimfomanki - Belén FabraDziennik nimfomanki - Belén Fabra






Przewrotna wariacja wokół motywów znanych chociażby z "Piękności dnia". Seks jako droga do wyzwolenia, a finalnie i miłości ma tu być, skutecznym zresztą, wabikiem na widza. Jednak  skandal towarzyszący filmowi, w żadnym wypadku nie wyczerpuje sensów tego zmysłowego filmu.

Valerie Tasso była wykształconą, świetnie radzącą sobie w życiu przedstawicielką klasy średniej, która pewnego dnia stwierdziła, że pieniądze można zarabiać w mniej stresujący i bardziej przyjemny sposób, więc rzuciła pracę i została na pół roku luksusową prostytutką. O swoim bogatym życiu z tego okresu napisała książkę, która jest w zasadzie jednym wielkim monologiem wyzwalającej się z ograniczeń kobiecej osobowości. Seks jet tu jedynie  środkiem do celu, a nie tematem, co nie przeszkodziło wywołać książce skandalu. Podobny los spotkał jej ekranizację, jednak rozczaruje ona wszystkich, którzy po filmie spodziewają się powtórki z własnych młodzieńczych mokrych nocy. To bardziej portret osobowości niż seksualnego obiektu. A sięgając po terminologię genderową, można by rzec, że bohaterka  funkcjonuje tu poza horyzontem męskiego spojrzenia.













17:11, zabarwienie
Link Dodaj komentarz »
Weronika postanawia umrzeć

Weronika postanawia umrzeć


http://www.filmweb.pl/f459178/Weronika+postanawia+umrze%C4%87,2009

  • Ekranizacja bestsellerowej powieści jednego z najbardziej uwielbianych pisarzy naszych czasów Paulo Coelho, autora takich książek jak „Alchemik”, „Podręcznik wojownika światła”, „Brida”, „Jedenaście minut”.
  • Wydawać się by mogło, iż dwudziestoośmioletnia Weronika Deklava ma w życiu wszystko: urodę, dobrze płatną pracę i piękne mieszkanie w Nowym Jorku. Brakuje jej jednak najważniejszego: sensu życia. Dlatego pewnego wieczora, Weronika postanawia umrzeć. Dwa tygodnie później budzi się w szpitalu ze śpiączki. Okazuje się, że lekarzom udało się ją uratować po próbie samobójczej. Jednak serce Weroniki doznało nieodwracalnego uszczerbku i wkrótce przestanie bić. Mając przed sobą niewiele czasu, Weronika zaczyna patrzeć na świat jak nigdy wcześniej. Zmienia otaczający ją świat oraz siebie.

[opis dystrybutora kino]


  • Długo oczekiwana ekranizacja kultowej powieści Paula Coelho. Weronika (Sarah Michelle Gellar) jest młodą kobietą, która z pozoru wiedzie idealne życie. Jednak w jej własnych oczach wydaję się ono mdłe i wsystarcza to, by Weronika postanawiła się zabić. Kiedy odzyskuje przytomność w szpitalu psychiatrycznym, lekarze oznajmiają jej, że zostało jej zaledwie kilka dni życia. Paradoksalnie ta wiadomość budzi w niej głód poznania, wolę istnienia oraz emocje, jakich nigdy wcześniej nie doznała. Dzięki niej Weronika poznaje smak wolności.

16:56, zabarwienie
Link Dodaj komentarz »
Goło i wesoło.

Goło i wesoło

golasy01.jpg

22 stycznia 2006 r. godz. 16.00

Teatralna wersja “Goło i wesoło”, podobnie jak w filmie “The Full Monty” (Oskar 1997), opowiada historię kilku bezrobotnych, którzy będąc zupełnie bez kasy, bez perspektyw wpadają na pomysł, aby założyć grupę striptizerów. I tutaj podobieństwa się kończą. W naszym przedstawieniu akcja dzieje się w Polsce, w Tomaszowie Mazowieckim, a bohaterowie to nasi potencjalni sąsiedzi i znajomi.

Najpierw oglądamy jak w magazynie tomaszowscy bezrobotni próbują rozbierać się (w sensie występować) w swoim gronie, potem oglądamy przesłuchanie w klubie “Eden” (przerobione na knajpę, jedyne kino w Tomaszowie), przed Bernardem właścicielem klubu. Wypada ono fatalnie. Następny jest występ przed tomaszowską publicznością, który wypada jeszcze gorzej. “Kierownik” naszych striptizerów wynajmuje byłą tancerkę Wandę, aby ich podszkoliła. Jesteśmy świadkami komicznych prób “baletowych”, na których Wanda uczy ich podstaw profesjonalnego striptizu. Przedstawienie kończy spektakularny finał, oglądamy “Napalonych Nosorożców”, którzy na scenie przed publicznością rozbierają się z taką swobodą, jakby robili to od urodzenia. A piękniejsza część widowni zadaje sobie pytanie “Ile dzisiaj zdejmą z siebie?!”...

Obsada:
Dorota Deląg (Wanda)
Henryk Gołębiewski (Żmuda)
Mirosław Zbrojewicz (Góra)
Tomasz Sapryk (Bugi)
Radosław Pazura (Gustaw)
Andrzej Andrzejewski (Norbert)
Paweł Królikowski (Kierownik)
Jacek Lenartowicz (Bernard)

Reżyseria:
Arkadiusz Jakubik, Jerzy Gudejko

Scenografia:
Wojciech Stefaniak

Choreografia:
Krzysztof Adamski

Opracowanie muzyczne:
Genetix sound & Music design

Produkcja:
Agencja Gudejko & Agencja OFF

oprac. organizator

16:53, zabarwienie
Link Dodaj komentarz »
Hiob
   

Baczcie czasu hiobowego, baczcie czasu doświadczenia ...

http://www.voskresinnia.eu/752.html

.
..Muzyka w spektaklu to przeniesienie cerkiewnych śpiewów chóralnych na scenę. Aktorzy stanowią jak w dramacie antycznym chór, któremu przewodzi Przewodnik Chóru, Miron Dacko, autor muzyki i dyrygent. Śpiewom towarzyszy proste prymitywne gliniane i drewniane instrumentarium, a także blacha imitująca burzę, drewniane młotki czy rura w której przesypywany jest piasek.

Taka muzyka doskonale współgrała z postaciami, chórem, który stanowił jakby orszak żebraków zaproszony do domu przez szczodrego Hioba. Orszak ten staje się świadkiem dramatu Hioba, utraty majątku i śmierci dzieci. Później przeistacza się w chór płaczek, żałobników i w orszak odmieniony wiarą, który podaje receptę na dalsze życie: "...wiarę umacniaj i kaj się, i tylko tak oczyścisz duszę...". Muzykę wzmaga burza (arkusz blachy) i kurz spowodowany gwałtownymi ruchami płócien.

To prymitywne instrumentarium w połączeniu ze śpiewami wykonywanymi na głosy dały piorunujący efekt. Widzowie podczas spektakli zasłuchani, siedzieli w fotelach. Kiedy już minęły ostatnie sceny i ucichły brawa, nikt się nie ruszał. Oczyszczające katharsis dokonało się. To niezwykle rzadki widok w teatrach.

Na uwagę zasługują kostiumy i scenografia przygotowane pod okiem Ali Fedoryszyny. Proste tkaniny, workowy materiał powodował, że aktorzy grający w przedstawieniu stawali się orszakiem żebraków, a gdy zmienili strój na czarne czy czerwone szmaty, kostium stawał się częścią dramatycznej akcji dramatu, podkreślał grozę mordów i gwałtów, dodawał ekspresji żałobnikom opłakującym synów i córki Hioba. Scenografia to proste drabiny, które były gościnnym domem Hioba ze stołem nakrytym białym obrusem, a potem odartym z bogactw domostwem Hioba - żebraka. Stawały się także krzyżem, na którym zawisł Mesjasz i grotą objawienia, w której pojawiła się postać przypominająca Matkę Bożą.

Pozostałe sprzęty obecne na scenie to pień - siedzisko, misa do kąpieli, dzban, kosze na jedzenie, również proste dostosowane do scenografii i kostiumów. Całość wzbogacało światło. Nie tylko reflektory, ale także maleńkie ogarki i duże ilości zapalonych świec na finał - na "alleluja" w spektaklu. Światło takie współgrało z twarzami postaci, właściwie jednolitymi jasnymi maskami. Jedynie Hiob został wyróżniony złotym naznaczeniem na czole znamionującym jego bogactwo i powodzenie, a później piętno cierpienia.

Wszystko to w pewnym sensie podobne do teatru antycznego, ale również do tego co w światowym teatrze proponowali Peter Brooke czy Jerzy Grotowski (jedna z recenzji). Widz zetknął się z prostą materią teatru, z tym co go najpełniej tworzy czyli z aktorem, ruchem, głosem, a nade wszystko zbudowanymi prostymi i skromnymi środkami: nastrojami, napięciami dramatycznymi i muzyką - tym co w spektaklu muzykę stanowiło.

Spektakl podobał się publiczności; świadczą o tym i brawa na stojąco i to co się rzadko w teatrach zdarza, że po umilknięciu braw widz długo jeszcze przeżywa to co się zdarzyło na scenie. O znakomitym odbiorze spektaklu świadczą także znakomite recenzje. 

Marian Rybicki
Opiekun Kaliski

________________________________________________________________________________________


.
..Sobotę z poezją w Częstochowie podsumował na scenie teatru spektakl "Hiob". Przedstawienie według tekstu Karola Wojtyły, który powstał jako reakcja na tragedię września 1939 roku, zaprezentował Teatr Woskresinnia ze Lwowa. Spektakl miał wysmakowaną oprawę plastyczną i muzyczną, a został zagrany po polsku i ukraińsku, co uatrakcyjniło sztukę i zostało docenione przez publiczność.
Tadeusz Piersiak                                                                                                                                 (23-11-2003 GAZETA WYBORCZA)

________________________________________________________________________________________

"Hiob" Karola Wojtyły w Gdańsku

"Hiob" Teatru Voskresinnia ze Lwowa na IX Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta w Gdańsku. Pisze (KAI) w portalu Telewizji Polskiej.
Sztukę "Hiob" na motywach dramatu Karola Wojtyły zaprezentował w kościele św. Jana w Gdańsku lwowski teatr Woskresinnia. Spektakl odbył się 10 lipca wieczorem w ramach IX Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta. Karol Wojtyła napisał sztukę w 1940 r. pod wpływem doświadczeń z września 1939 r.

- Mądry spektakl z pięknym przesłaniem - mówi o "Hiobie" Elwira Twardowska, dyrektor Fety - Pierwszy raz zobaczyłam go cztery lata temu. Weszłam na chwilę i nie potrafiłam wyjść. Byłam jak w zaczarowanym świecie. To piękny plastycznie spektakl, bardzo wysmakowany. Wielką rolę odgrywa tu charakterystyczny, ukraiński śpiew cerkiewny. 
Surowe mury świątyni nadały nowy, kolejny wyraz przesłaniu widowiska. Główną ideą spektaklu, przygotowanego przez Ukraińców, jest próba ukazania relacji między Bogiem a człowiekiem.
Woskresinnia przedstawia wizję początku świata i narodzin istoty ludzkiej. Scenografia, plastyka świateł, dymy, a nade wszystko śpiewy cerkiewne przenoszą w świat odległy i mistyczny, w którym jednak człowiek wciąż pozostaje niezmienny w swej naturze. 

Hiob Karola Wojtyły w Gdańsku"
(KAI)
www.tvp.pl/11.07.

16:52, zabarwienie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 września 2009
Jeszcze dalej niż Północ
http://www.filmweb.pl/f453743/Jeszcze+dalej+ni%C5%BC+P%C3%B3%C5%82noc,2008

produkcja: Francja gatunek: Komedia

data premiery: 2008-06-06 (Polska) , 2008-02-27 (Świat)

reżyseria Dany Boon scenariusz Alexandre Charlot , Franck Magnier (więcej...) zdjęcia Pierre Aïm muzyka Philippe Rombi czas trwania: 106 dystrybucja: Hagi


Galeria - Jeszcze dalej niż Północ

09:25, zabarwienie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 września 2009
'Co gryzie Gilberta Grejpa
'Co gryzie Gilberta Grejpa
23:03, zabarwienie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 sierpnia 2009
Fortepian
  Akcja filmu rozgrywa się w połowie XIX wieku. Ada jest niema i ma córeczkę Florę. Przez zaaranżowane małżeństwo opuszcza Szkocję w towarzystwie córki i ukochanego fortepianu. Życie w lasach Nowej Zelandii to nie to co sobie wyobrażała...

Geneviève Lemon Geneviève Lemon Nessie
Tungia Baker Tungia Baker Hira
Ian Mune Ian Mune Reverend
Peter Dennett Peter Dennett Head Seaman
Te Whatanui Skipwith Te Whatanui Skipwith Chief Nihe
Cliff Curtis Cliff Curtis Mana
Pete Smith Pete Smith Hone
Greg Johnson Greg Johnson Żeglarz
Stephen Hall Stephen Hall Żeglarz
Eddie Campbell Eddie Campbell Żeglarz

zobacz więcej »

produkcja: Australia , Francja , Nowa Zelandia gatunek: Melodramat

data premiery: 1993-11-29 (Polska) , 1993-05-19 (Świat)

reżyseria Jane Campion scenariusz Jane Campion zdjęcia Stuart Dryburgh muzyka Michael Nyman czas trwania: 121 dyst.: Best Film



21:52, zabarwienie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 kwietnia 2009
La Zona; Rodrigo Pla
La Zona; Rodrigo Pla

Kino :   La Zona - film o tym , jak płynne są granice między dobrem a złem

Termin:
początek 01.08.2008 18:45
koniec 01.08.2008 20:25



Reżyseria: Rodrigo Pla
Występują: Daniel Gimenez Cacho, Maribel Verdu
Hiszpania, Meksyk 2007

Meksykańskie kino i tym razem porusza. „Zona” to oddzielone od meksykańskiej biedoty ekskluzywne osiedle. W pozornej ciszy i geometrycznie przyciętych żywopłotach czai się jednak niepokojąca tajemnica.

W świat dziwnej utopii wkrada się trzech rabusiów z pobliskich slumsów. Włamują się do willi w La Zona, mordując jej właścicielkę. Wśród nich jest młody Miguel (Alan Chàvez). Jako jedyny ucieka policji. Pozostali napastnicy giną od strzałów. Miguel ukrywa się w podziemiach Zony. Kiedy mieszkańcy dowiadują się, że jeden z oprawców przebywa na wolności, sami wymierzają sprawiedliwość. Mit utopijnego świata dzielnicy upada, odsłaniając przy tym najniższe instynkty zamieszkujących tam ludzi. „La Zona” ma w sobie właściwy filmom meksykańskim autentyzm, obecny szczególnie w postaci Miguela.

Akcja toczy się szybko. Nie tracimy przy tym żadnego z wątków. Losy bohaterów są nakreślone bardzo wyraźnie, lecz nie schematycznie. Mieszkańcy slumsów są ludźmi z krwi i kości. Również dlatego tragiczna postać Miguela i jego matki budzi tyle emocji.
12:07, zabarwienie
Link Dodaj komentarz »
"Testosteron" reż. Małgorzaty Bogajewskiej.
TESTOSTERON

Jelenia Góra. "Testosteron" razy 200 u Norwida

13 maja Teatr im. Norwida zagra 200. spektakl "Testosteronu" [na zdjęciu] w reż. Małgorzaty Bogajewskiej.

Spektakl miał premierę 12 września 2003 roku. Wówczas w roli Stavrosa występował Tomasz Radecki. Po jego odejściu z Teatru Jeleniogórskiego, rolę głowy rodziny spełnia Jacek Paruszyński. Do zespołu dołączył też Jakub Giel, który wraz z Marcinem Tomczakiem grają Pana Młodego Kornela.

200 przedstawień zagrano głównie na Scenie Studyjnej, "Testosteron" oglądała także publiczność w Zielonej Górze, Bolesławcu, Polkowicach, Nowej Hucie i Krakowie. 200 przedstawień obejrzało blisko 17 tysięcy widzów, a wpływy z biletów wyniosły 294 tys. zł.

Realizacje repertuarowe:
Testosteron (reż. Małgorzata Bogajewska)
12:06, zabarwienie
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2